cosmopolis [2012]






PRZED: w sumie wielka metropolia, trochę futuryzmu, robert p. może się wyrobił po zmierzchu, piszą, że będzie sporo seksu, herbert na początku, okej, próbujemy.

W TRAKCIE: NIE

PO: nie nie nie nie, nie wytrzymałam do końca, po godzinie drętwej gry aktorskiej, w chwili w której robert p. płacze w brzuch grubemu murzynowi a w tle jest kondukt pogrzebowy innego murzyna...po prostu zrezygnowałam. sceny seksu tragiczne a jedyne poruszenie na twarzy roberta p. dokonało się podczas dość ciekawego badania per rectum.


1/6



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

?